Identyfikacja wizualna – czym jest?

Powstała ogromna ilość artykułów na temat identyfikacji wizualnej – co to jest, co powinna zawierać, czy każdy jej potrzebuje? Zapewne już wiesz, że to „graficzna (wizualna) reprezentacja marki” lub narzędzie, które do tego służy. I to chciałem sprostować, bo to nie narzędzie a narzędzia, których zbiór jest zawsze indywidualnie ustalany.

No tak, ale Ty już wiesz, że identyfikacja wizualna to logo, jakieś druki – komunikacji wewnętrznej/zewnętrznej, strona www. To pewien standardowy zestaw, o który klienci pytają najczęściej, niezależnie od branży, a co gorsze – potrzeby. Problem w tym, że ideą identyfikacji wizualnej, poza graficznym obrazem marki jest wyróżnienie się. I to nie tylko pod względem wizerunku, ale także formy a więc doboru wymienionych “narzędzi”.

Dzisiaj, w obliczu ogromnej konkurencji rynkowej, identyfikacja wizualna, która powinna reprezentować ważne dla Ciebie wartości, stanowi wstęp do rozmowy z klientem. To ona wystawiona jest na pierwszą ocenę w oczach klienta i gdy zostawiasz swoją wizytówkę, element Twojej identyfikacji zostaje z nim po spotkaniu. A propos rozmowy, gdy wybierasz się na spotkanie, na którym bardzo Ci zależy, może to być wydarzenie towarzyskie lub rozmowa na temat kontraktu „Twojego życia” to starasz się zadbać o każdy szczegół, by wypaść jak najlepiej. Przygotowujesz się merytorycznie, bo wiesz, że Twoja wiedza to podstawa. Przygotowujesz się również od strony wizualnej, bo wiesz, że „jak Cię widzą, tak Cię piszą”. I tutaj docieramy do sedna – spraw sobie… strój szyty na miarę!

 

No to… szyjemy!

Zapewne spotkałeś się już z porównaniem identyfikacji wizualnej do ubioru szytego na miarę, ale jest ono uzasadnione. Szukałem kiedyś odpowiedzi na to, czym jest identyfikacja wizualna. Miała mi ona pomóc w tłumaczeniu tego zagadnienia klientom. Wielu z nich, gdy usłyszeli w potoku słów słowo „logo”, od razu kończyło moje wyjaśnienia, krótkim stwierdzeniem: “O, logo. Potrzebuję logo.” I moje wysiłki nad opowiedzeniem o reszcie ważnych elementów kończyły się fiaskiem. Owszem, współpraca dochodziła do skutku, ale w trakcie postępu prac coraz trudniej było mi przekonywać klienta, że potrzebuje kolejnych puzzli w układance do stworzenia pełnego obrazu graficznego swojej marki.

Analizując różne przypadki doszedłem do wniosku, że najpierw powinienem, niczym zawodowy krawiec „zdjąć miarę”. Ta miara to nic innego jak… brief. Zbieram informacje odnośnie “materiału”, stylu, detali. Na podstawie tych informacji dowiaduję się, CO klient chce osiągnąć. Ja, jako zawodowy krawiec wiem, JAK to zrealizować, dostarczając mu odpowiednich narzędzi w postaci gotowego ubioru. I nie tylko liczy się czy jest to garnitur, czy garsonka. Ważne są również wszelkie dodatki, które dobieramy do takiego stroju. Krawat, poszetka, spinki w mankietach koszuli zamiast guzików to wszystko sprawia, że zyskujemy w oczach naszego współrozmówcy. Jeśli w przypadku ubioru dbamy o te wszystkie detale to dlaczego nie zadbać o nie w przypadku identyfikacji wizualnej, która powinna robić właściwe wrażenie na naszych klientach?

 

Wizytówka to tylko biały kartonik…

Istotnym jest, aby mieć świadomość, że identyfikacja wizualna to obraz, który tworzymy w oczach naszego klienta. Na ten obraz nie składają się tylko elementy graficzne, ale także sposób ich prezentacji. Czy wizytówka musi być “białym bilecikiem” z danymi? Czy mogłaby swoją formą powiedzieć więcej np. o branży, w której działa Twoja firma? Analogicznie, wracając do stroju szytego na miarę, czy zawsze krawat dobrany do garnituru powinien być stonowany i dopasowany, czy może są sytuacje, gdy powinien zwrócić uwagę współrozmówcy?

 

Garnitur? Czemu nie od razu… smoking?

Tutaj możesz zażartować dokładnie w ten sposób i w Twoim żarcie kryje się istotna kwestia, bo… masz rację! Być może Twoi klienci oczekują, że zobaczą Cię w smokingu, a Ty ciągle chodzisz „tylko” w garniturze. Tak jest z identyfikacją wizualną. Tylko odpowiedni dobór środków powoduje oczekiwany efekt. To, jak będziesz oceniony przez swoich klientów zależy od wyboru odpowiedniego “krawca”, jak i od tego, czy pozwolisz mu na dobór odpowiedniej jakości materiałów, by Twoi klienci byli usatysfakcjonowani prezentowanym przez Ciebie poziomem.

Identyfikacja wizualna, podobnie jak inne rzeczy tworzone na miarę to inwestycja. Wymaga odpowiedniego procesu wstępnego, koncepcji i wdrożenia. Wprawdzie w modzie obowiązuje pewna sezonowość, zmieniają się detale, dodatki, kolory. Jednak solidnie opracowana koncepcja staje się ponadczasowa, pomimo zmian trendów, zachowuje swoją formę i pozwala zawsze wyjść “z twarzą”… ale o twarzy właśnie, czyli o logo opowiemy w kolejnym artykule.

 

A tymczasem,

ZOBACZ JAK TWORZYMY IDENTYFIKACJE WIZUALNE

 

_

Autor: Marcin Gajos, Kreatywny z Brandglow

 

 

Kategorie

Archiwum

Zobacz również:

Otoczenie marki: rozmiary, proporcje

Kategoria: Identyfikacja
W 2007 roku bardzo popularny w środowisku projektantów graficznych okazał się pomysł agencji objective (Utah, USA): “Make my logo bigger cream”. Chodziło o zwrócenie uwagi na problem czytelności znaku firmowego, poprzez forsowanie jego wielkości, na różnego typu nośnikach.
Czytaj więcej...

Otoczenie marki: schematy działania

Kategoria: Strategia
Schematy otaczają nas z każdej strony. Z definicji (SJP) schemat to «gotowy wzór czegoś, powielany potem wielokrotnie». Chcemy mieć kontrolę nad podejmowanymi działaniami, bo możemy w ten sposób spodziewać się określonych efektów. Nie lubimy być zaskakiwani, a tym bardziej radzić sobie ze złymi efektami podjętych decyzji. Wszakże kryzysy w mediach społecznościowych pojawiają się nie tylko w weekendy 😉 Ale zanim o schematach…
Czytaj więcej...