Język marki

Język marki, to po wcześniej opisywanych – czasie i miejscu marki, ostatni z naszego punktu widzenia, kluczowy element składający się na budowanie świadomości marki (branding marki).

Każdy z nas codziennie używa jakiegoś języka. Używamy słów, by nawiązać kontakt i wywołać reakcję. Czy zatem marka może mówić lub lepiej – rozmawiać ze swoimi klientami?

 

JĘZYK MARKI – MARKA MÓWI

 

marka mówi

Może. Powinna. Musi. Ważne przy tym jest, aby język marki służył dwustronnej komunikacji. Oznacza to, że poza doborem środków oraz tworzonych za ich pomocą komunikatów, ważne jest aby był to dialog a nie wyłącznie monolog marki. Co zatem można uznać za komunikat zwrotny?

Większość w tym miejscu odpowie: sprzedaż. I… się pomyli. Sprzedaż jest jednym z elementów podtrzymania zainteresowania marką a nie dialogiem z nią. Oczywiście, że sprzedaż jest istotna, ale czy potrafisz wyciągnąć wnioski co z niej tak naprawdę wynika? A gdyby uznać, że sprzedaż to… początek? Początek budowania relacji…

Budując komunikację budujesz ją na solidnych fundamentach. Opracowana strategia komunikacji wizualnej Twojej marki uwzględniająca ważne idee, zakres oferty, pozwala Ci na budowanie własnego języka swojej marki, którego klienci będą chcieli słuchać i na niego reagować. Możesz zawsze powiedzieć, że i tak wykorzystujesz podobne środki jak Twoi konkurenci. Przecież masz logo a może i całą identyfikację wizualną, a w niej kolorystykę czy typografię firmową. Masz również slogany marki. Jeśli tak jest to zweryfikuj, czy te środki faktycznie pomagają Ci w nawiązaniu komunikacji z Twoim klientem? Wykorzystujesz je odpowiednio? Czy na pewno odbiorca Twoich komunikatów to ten, do kogo komunikat powinien docierać? Masz pewność, że hasła, które tworzysz powodują, że klient np. zwrotnie posługuje się nimi w komunikacji z Twoją marką? Czy stworzyłeś unikalny kod marki, który wyróżnia jej język komunikacji?

 

BRANDING MARKI: TWOJA MARKA TO OJCIEC WIRGILIUSZ

 

język marki relacje

„Bawiąc – ucz”. Pamiętasz starą grę dla dzieci „Ojciec Wirgiliusz”? Fakt, to bardzo leciwa gra, zapewne pamiętana bardziej przez naszych dziadków, ale jej idea, w kontekście skupiania uwagi i wykonywanych działań może posłużyć Ci jako drogowskaz w komunikacji Twojej marki. Przypominając pokrótce, gra polega na tym, że dzieci chodzą w okręgu wokół jednej, wylosowanej osoby, w rytm piosenki o tytułowym Ojcu Wirgiliuszu. Pod koniec piosenki, osoba w środku mówi do dzieci: „Hejże dzieci, hejże ha! Róbcie to, co ja!” i następuje powtarzanie gestów i zachowań przez dzieci po Ojcu Wirgiliuszu.

Proste, prawda? Gdybyś spróbował przenieść to na grunt działań Twojej marki to może się okazać, że jest to sytuacja, do której powinna dążyć Twoja marka. Początek gry to losowanie osoby – Ojca Wirgiliusza. W przypadku Twojej marki, chodzi tutaj o to, by klient wybrał właśnie Ciebie – Twoją markę do „okręgu”.

 

Ważne:

Oceń, w jaki sposób próbujesz być Ojcem Wirgiliuszem? Czy dostarczasz swojemu klientowi tego, co potrzebuje? Dlaczego klient ma wybrać właśnie Twoją markę? Czy komunikaty, które do niego kierujesz budują w jego oczach kod marki, jakiego oczekuje?

„Okrąg” to oczywiście inni klienci zainteresowani Twoją marką. To Ci, którzy również wybrali Twoja markę na Ojca Wirgiliusza. Gdy już szczęśliwie znajdziesz się w środku, komunikujesz się z nimi. Jeśli odpowiadają na Twój język komunikacji oraz gesty – Twoja marka odniosła sukces, gdyż jej język działa.

 

Ważne!

Obserwuj bacznie reakcje klientów na poszczególne gesty i komunikaty i rozwijaj te, które zapewniają interakcję, bo na nich masz okazję budowania relacji.

 

Ale co w sytuacji, gdy następuje losowanie kolejnego Ojca Wirgiliusza? To sygnał dla Ciebie, że klienci już nie chcą Cię słuchać i powtarzać za Tobą. Może się dziać tak, gdy język komunikacji lub gesty kierują ich tylko np. na zakup produktu lub usługi. Gdy za bardzo się na tym skupisz, to Twoja gra szybko się skończy. A jak już wspominaliśmy nieraz w naszych artykułach, dzisiaj marketing skupia się na budowaniu trwałych relacji z klientem. Istotą jest, by Twój krąg zainteresowanych nie tylko trwał, ale i się rozrastał. Zatem zadbaj, by branding marki a w nim język i gesty zbyt szybko nie znudziły lub co gorsza nie zniechęcały odbiorców do dialogu z Twoją marką.

 

DOSTOSUJ JĘZYK KOMUNIKACJI

 

język marki dobór

Jeśli wątpisz, że marki mają swój język, mamy dla Ciebie zadanie: oceń działania rozpoznawalnych marek poza granicami kraju, z którego pochodzą. Jak zapewne zauważysz, nie tylko komunikaty ale i ich forma dostosowane są do lokalnych odbiorców. Spójność marki zapewnia oczywiście identyfikacja wizualna i szereg opracowanych w jej ramach środków. Ale język marki jest żywy i ulega zmianom. Wszystko po to, by marka w oczach klientów była… Ojcem Wirgiliuszem.

LUDZKA TWARZ TWOJEJ MARKI

ludzka twarz marki

Język to jednak nie tylko słowa i dostosowanie do konkretnego rynku. To przede wszystkim osobowość. Zastanawiałeś się kiedyś, jak brzmiałaby Twoja marka, gdyby była żywym człowiekiem?

Jeśli chcesz, by klienci słuchali Cię z autentyczną uwagą, musisz w pełni opanować sztukę świadomej komunikacji marki. Kiedy przestajesz jedynie „nadawać” o swoich produktach czy usługach, a zaczynasz prawdziwie konwersować z odbiorcą, Twój wizerunek zyskuje unikalny charakter. W tym procesie doskonale sprawdzają się archetypy marki, które pomagają nadać firmie wspomnianą, ludzką twarz i zdobyć bezcenną lojalność.

Klienci po prostu wolą rozmawiać z… ludźmi, prawda? Daj im to odczuć w każdym zdaniu, które do nich kierujesz.

(Fotografie w artykule: pexels/unsplash)

Piszemy o języku i innych aspektach marki:
Studio Brandglow na Facebooku

Możesz śledzić efekty naszych działań również na Instagramie:
Studio Brandglow na Instagramie

 

Autor:
Marcin Gajos, Kreatywny z Brandglow

Chcesz porozmawiać o języku Twojej marki?