10 prawdziwych problemów, które rozwiązuje dobra identyfikacja wizualna

Wyobraź sobie taką sytuację: masz świetny produkt. Twój zespół to eksperci w swojej dziedzinie, a obsługa klienta działa bez zarzutu. Wysyłasz ofertę do wymarzonego, dużego klienta. Czekasz. I… cisza. Albo, co gorsza, słyszysz: „Dziękujemy, ale zdecydowaliśmy się na konkurencję…”

Dlaczego? Często problemem nie jest jakość Waszej pracy, ani nawet cena. Problemem jest to, co widać na zewnątrz. Rozdźwięk między tym, jak dobrzy jesteście, a tym, jak wyglądacie.

W Brandglow na co dzień spotykamy się z firmami, które zmagają się z konkretnymi barierami biznesowymi. Rebranding czy nowa identyfikacja to dla nich nie kaprys, a strategiczna konieczność.

Dzisiaj w formie “checklisty” 10 najczęstszych problemów, z którymi przychodzą do nas klienci  i sposoby, jak je rozwiązujemy. Sprawdź, czy któryś nie dotyczy Twojej marki? I koniecznie zapoznaj się z rozwiązaniami, jakie stosujemy w naszej agencji brandingowej.

1. „Jesteśmy świetni, ale wyglądamy jak mała firemka”

To klasyka w przypadku np. software house’ów, firm B2B i wyspecjalizowanych konsultantów. Robicie projekty dla korporacji, ale Wasza prezentacja sprzedażowa to standardowy szablon z PowerPointa ozdobiony darmowymi clipartami z 2010 roku, a logo pamięta czasy pierwszego biura w garażu.

  • Objawy: stare logo, niespójna strona www, tanie prezentacje.

  • Prawdziwy ból biznesowy: bardzo trudno zdobyć zaufanie większych, „grubszych” klientów. Jeszcze trudniej jest uzasadnić podniesienie stawek, bo klient nie czuje, że ma do czynienia z dużą (lub premium) marką.

  • Rozwiązanie Brandglow: rebranding i nowa identyfikacja wizualna. Dzięki temu sprawisz, że Wasz wizerunek w końcu dogonia Wasze kompetencje.

2. „Każdy nasz materiał wygląda, jakby był z innej parafii”

Firma rośnie. Na pokładzie jest już 10, może 50 osób. Marketing tworzy grafiki w Canvie po swojemu, sprzedaż rzeźbi własne PDF-y, a HR wysyła ogłoszenia o pracę pisanym Comic Sansem (oby nie!).

  • Objawy: używanie różnych czcionek, kilka “zmutowanych” wersji logo krążących po firmie, całkowity brak spójności w komunikacji marki między działami.

  • Prawdziwy ból biznesowy: chaos komunikacyjny, który budzi nieufność. Klient widzi niespójną markę i podświadomie myśli: „Skoro nie potrafią zapanować nad swoimi PDF-ami, to jak zapanują nad moim projektem?”.

  • Rozwiązanie Brandglow: brandbook i kompleksowy system identyfikacji. Ustalamy sztywne, ale elastyczne ramy, których trzyma się cała firma.

3. „Nasze social media to cmentarzysko zasięgów”

Publikujecie, staracie się, ale posty giną w gąszczu podobnych treści. Scrollując feed na LinkedInie, Wasza marka niczym się nie wyróżnia.

  • Objawy: niskie zasięgi, stockowe zdjęcia, które wszyscy już widzieli, brak rozpoznawalnego „pazura”.

  • Prawdziwy ból biznesowy: niskie zaangażowanie i przepalany budżet. Marketing nie generuje leadów.

  • Rozwiązanie Brandglow: system komunikacji wizualnej dedykowany do social media. Tworzymy szablony i styl, który sprawia, że odbiorca zatrzymuje wzrok, zanim jeszcze przeczyta nagłówek.

4. „Klienci ciągle mylą nas z konkurencją”

Działacie w branży technologicznej, więc Wasze logo jest niebieskie. Albo w eko, więc wszystko tonie w zieleni. Zakryjcie logo na Waszej stronie głównej i zapytajcie sami siebie: czy ktoś by poznał, że to my?

  • Objawy: logo łudząco podobne do innych, utarte schematy kolorystyczne, generyczny styl komunikacji.

  • Prawdziwy ból biznesowy: jesteście “przezroczyści”. Kiedy klient nie widzi różnicy, wybiera po prostu tego, kto da niższą cenę. Wpadacie w pułapkę konkurowania marżą.

  • Rozwiązanie Brandglow: pozycjonowanie marki i identyfikacja. Znajdujemy Wasz wyróżnik i wizualnie odcinamy Was od reszty peletonu (konkurencji).

5. „Nasz marketing jest koszmarnie wolny”

“Potrzebujemy grafiki na wczoraj!” i zaczyna się panika. Każdy post, każdy baner reklamowy czy ulotka jest wymyślana od zera. Trwają niekończące się poprawki i dyskusje.

  • Objawy: Brak szablonów, praca “na piechotę”, frustracja zespołu.

  • Prawdziwy ból biznesowy: Wasz marketing jest wolny, nieskuteczny i niepotrzebnie drogi.

  • Rozwiązanie Brandglow: design system i biblioteka szablonów. Dajemy marketingowi gotowe “klocki”, z których mogą błyskawicznie budować świetne kreacje.

6. „Nasz produkt to petarda, ale marka to niewypał”

To częsty przypadek np. technologicznych startupów. Macie świetny kod, innowacyjne rozwiązanie SaaS, ale opakowanie odstrasza.

  • Objawy: genialny produkt ukryty za słabym, “inżynierskim” brandingiem.

  • Prawdziwy ból biznesowy: inwestorzy nie traktują Was do końca poważnie, a wczesnym użytkownikom trudniej jest zaufać aplikacji, która wygląda na niedokończoną.

  • Rozwiązanie Brandglow: branding dla startupu. Ubieramy Wasz innowacyjny produkt w design, który budzi zaufanie i udowadnia, że gracie w pierwszej lidze.

7. „Urośliśmy, ale nasza marka została w 2012 roku”

Przeszliście długą drogę. Z małej ekipy staliście się poważnym graczem na rynku. Problem w tym, że Wasza identyfikacja wciąż krzyczy: “początkujący!”

  • Objawy: archaiczne logo, przestarzała strona www, komunikacja niedopasowana do obecnej skali działalności.

  • Prawdziwy ból biznesowy: firma na zewnątrz wygląda na znacznie mniej innowacyjną i nowoczesną, niż jest w rzeczywistości.

  • Rozwiązanie Brandglow: kompleksowy rebranding. Ewolucja (lub rewolucja) wizerunku, która odzwierciedla Wasz aktualny sukces.

8. „Onboarding to koszmar – “nowi” nie wiedzą, jak używać marki”

Dołącza nowy pracownik i zaczyna się litania pytań: “Jaki jest kod naszego pomarańczowego?”, “Jakiego fontu używamy w ofertach?”, “Gdzie jest logo bez tła?”.

  • Objawy: każdy nowy projekt wymaga mikrozarządzania.

  • Prawdziwy ból biznesowy: gigantyczna strata czasu całego zespołu na tłumaczenie podstawowych rzeczy.

  • Rozwiązanie Brandglow: brandbook i biblioteka zasobów marki (Brand Assets Library). Jedno miejsce, gdzie spisane są zasady, a wszystkie pliki są gotowe do pobrania.

9. „Nasz dział sprzedaży nie ma z czym iść do klienta”

Handlowiec ma świetną gadkę, buduje relacje, dociera do decydentów… a po spotkaniu wysyła im dokument, który psuje cały efekt.

  • Objawy: słabe, brzydkie prezentacje, niespójne oferty PDF, chaotyczne materiały “zostawiane” po spotkaniu.

  • Prawdziwy ból biznesowy: drastycznie niższa skuteczność dopinania umów.

  • Rozwiązanie Brandglow: system materiałów (promocyjnych / sprzedażowych). Narzędzia, które pomagają handlowcom zamykać sprzedaż z klasą.

10. „My w zasadzie nie mamy marki… mamy tylko logo”

Wydaje Wam się, że skoro macie znaczek w rogu strony, to robota jest zrobiona. Nic z tych rzeczy.

  • Objawy: całkowity brak własnego stylu, brak określonych zasad komunikacji, przypadkowe dołączanie kolorów i fontów.

  • Prawdziwy ból biznesowy: firma po prostu nie buduje w głowach odbiorców żadnych skojarzeń. Jesteście jednym z wielu dostawców, a nie rozpoznawalną marką.

  • Rozwiązanie Brandglow: pełna identyfikacja wizualna. Budujemy od podstaw świat Waszej marki. Skupiamy dzięki temu na niej uwagę odbiorców i budujemy rozpoznawalność.

Dlaczego wizerunek marki jest tak ważny sprzedażowo?

Bądźmy ze sobą szczerzy. Nasi klienci wcale nie chcą kupować od nas “identyfikacji wizualnej” samej w sobie. Nikt nie budzi się rano z myślą: “Ale bym sobie dzisiaj wydał budżet na nowy brandbook!”.

Nasi klienci przychodzą do nas, bo chcą rozwiązać realne problemy biznesowe:

  • Chcą mieć więcej trafnych leadów.

  • Chcą wyrwać się z wojen cenowych dzięki silnemu wyróżnieniu.

  • Chcą wyglądać jak profesjonaliści, by zarabiać jak profesjonaliści.

  • Chcą, żeby ich dział marketingu wreszcie zaczął dowozić efekty.

 

W Brandglow nie projektujemy “tylko” identyfikacji wizualnej dla Twojej marki. My tworzymy spójny system komunikacji marki, który zwiększy Waszą rozpoznawalność, zbuduje zaufanie klientów i pomoże Twojej marce rosnąć. Design, który nie rozwiązuje problemów biznesowych, to tylko sztuka. A my zajmujemy się projektowaniem sukcesu marek.

Zdjęcia: Unsplash.com

Autor:
Marcin Gajos, Kreatywny z Brandglow

Chcesz sprawdzić, czy Twój obecny wizerunek pomaga, czy przeszkadza Ci w sprzedaży?