Koszt utraconych szans: ile naprawdę płacisz za brak profesjonalnego wizerunku marki?

W biznesie liczymy skrupulatnie na co przeznaczamy fundusze. Jednak czy zawsze analizujemy, czego nie zarobiliśmy przez niewłaściwy lub całkowity brak inwestycji? Takim elementem jest pomijany często (zaniedbany) wizerunek marki. Warto jednak pamiętać, że dobrze zaprojektowany, konsekwentny i spójny wizerunek potrafi zdziałać dla naszej marki bardzo dużo. I paradoksalnie… zarobić. Jeśli Twoja identyfikacja wizualna pamięta początki lat 2000, a Ty zastanawiasz się, dlaczego konkurencja sprząta Ci sprzed nosa najlepsze kontrakty, ten artykuł jest dla Ciebie.

 

  1. Czym jest koszt utraconych szans w brandingu?

W ekonomii znany jako koszt alternatywny lub koszt utraconych korzyści – wartość najlepszych korzyści, które tracimy, wybierając jedną opcję zamiast drugiej. W procesie brandingowym określamy tak wszystkie te chwile, w których potencjalny klient opuścił Twoją stronę, bo wyglądała nieprofesjonalnie, lub gdy inwestor wybrał konkurencyjną zamiast Twojej marki, bo wyglądała bardziej profesjonalnie.

Możesz uznawać to za błahostkę, ale dobrze opracowane elementy, które wykorzystujesz odpowiednio w procesie brandingowym Twojej marki to często sygnał dla otoczenia mówiący o stabilności a przede wszystkim – jakości firmy.

Z punktu widzenia utraconych szans decyzja, że to co mamy jest wystarczające, pomimo upływu czasu i często zmiany strategii, jest też… decyzją. Ale często możesz sobie zadawać potem pytanie: „dlaczego potencjalny klient wybrał inną markę, skoro my mamy większe doświadczenie i kompetencje?”

  1. Klienci (inwestorzy) nie kupują przeszłości, kupują wizję

 

inwestorzy i klienci a Twój branding

 

Kwestia doświadczenia w branży jest ogromną wartością. Jednak nie zawsze jest ono wizerunkowo adekwatne. Proste pytanie może Ci to lepiej uświadomić: Dlaczego startupy z dopracowanym pitchem i designem zbierają miliony z funduszy, a firmy z często lepszą technologią, ale słabym wizerunkiem, odbijają się od drzwi potencjalnych klientów?

Spójność często jest rozumiana tylko w kategorii powtarzalnego i konsekwentnego stosowania elementów identyfikacji wizualnej. Tymczasem, priorytetem jest spójność między Twoimi wartościami / doświadczeniem a tym, jak je prezentujesz np. w formie identyfikacji wizualnej swojej marki? Jeśli Twój wizerunek jest niespójny, potencjalny klient też widzi chaos operacyjny.

Wracając do kwestii startupów to fundusze inwestycyjne raczej nie zainwestują w markę, która m.in. wizualnie odstaje od standardów rynkowych, bo wiedzą, że i tak będzie musiał wydać część kapitału na naprawę tego obszaru.

Ale przecież inwestorzy nie tylko działają w sektorze startupowym. Możesz chcieć pozyskać fundusze np. do wejścia na nowe rynki, zatem wiarygodność i profesjonalizm w tym, jak się Twoja marka prezentuje mogą być dla tego kluczowe. Finalnie, może to być realna strata dla Twojej marki: brak finansowania, które mogłoby wynieść Twoją firmę na wyższy poziom (może globalny?).

 

  1. Przetargi wygrywa się kompetencją, ale zaprasza się do nich przez zaufanie

 

rola wizerunku marki w decyzjach zakupowych

 

W dużych procesach B2B identyfikacja wizualna pełni funkcję „dowodu społecznego”. Jeśli uważasz, że to co powinno decydować to tylko Twoje kompetencje to przypominam, że większość „kupuje oczami”.  Jeśli Twoja oferta jest dopracowana, czytelna i nowoczesna, oceniający podświadomie zakłada, że Twoje usługi również takie są. I ma to swoje odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie, gdzie często AI „decyduje” o finalnym wyborze (zestawienie oferty, analiza referencji itd.). Jednak pamiętaj, że pierwszy krok i wybranie Twojej marki to nadal głównie decyzja człowieka. Jak oceniasz szanse swojej marki na dobre zrobienie „pierwszego wrażenia” w zestawieniu z potencjalną konkurencją?

Menadżerowie czy CEO przykładają ogromną wagę do prezencji i choćby tego, jakim samochodem podjeżdżają na ważne dla firmy spotkania. Jednak nie zawsze są w stanie jednoznacznie określić, czy mój wygląd i wygląd marki, którą reprezentują idą z sobą w parze? Dlatego jest to często jedno z pierwszych pytań po objęciu kierowniczego stanowiska – czy cele które mam osiągnąć, będę w stanie zrealizować z aktualnym wizerunkiem naszej marki?

Na szczeblu decyzyjnym, często najmniejsze detale mogą zadecydować o nowym kontrakcie dla Twojej firmy. Jest to po prostu kwestia bezpieczeństwa: firmy boją się ryzyka. Jeśli nie dbasz o własną markę to czy aby na pewno odpowiednio się przyłożysz do współpracy?


Powinieneś brać pod uwagę, że w takim wypadku realna strata to wykluczenie z “shortlisty” w prestiżowym przetargu na rzecz firmy, która po prostu „wyglądała na większą i bardziej profesjonalną”. A to często jest interpretowane jako bezpieczeństwo i stabilność.

 

  1. Proces rekrutacji: walka o talenty

 

 

Najlepsi specjaliści chcą pracować dla marek, z którymi mogą się utożsamiać. Profesjonalny wizerunek marki to nie tylko potencjalnie gwarancja dobrych wynagrodzeń, ale dla wielu przede wszystkim będzie to komunikat: „w tym miejscu rozwinę skrzydła”.

Dlatego musisz brać pod uwagę, że najlepsi chcą pracować z najlepszymi. Jeśli Twój branding jest przestarzały, dla kandydata z pokolenia Z lub milenialsa jest to sygnał: „Tu czas się zatrzymał”. Z drugiej strony, słaby Employer Branding zmusza Cię do oferowania wyższych stawek, by zrekompensować brak prestiżu pracy w danej firmie.

Finalnie, możesz ponieść wyższe koszty HR i obsadzania kluczowych stanowisk ludźmi „z łapanki”, a nie najlepszymi ekspertami w swojej dziedzinie.

 

Czy stać Cię na to, by nic nie zmieniać w wizerunku?

 

Przeanalizujmy kluczowe obszary, w których koszt utraconych szans może być najbardziej odczuwalny dla Twojej marki:

    1. Sprzedaż: przy „nieaktualnym” wizerunku musisz się liczyć z niższą konwersją i często koniecznością walki ceną. Inwestycja w „zaktualizowany wizerunek” to często wprost wyższa marża dzięki dostrzeganej wartości i jakości;
    2. Partnerstwo: w przypadku „potrzeby tłumaczenia” a nie widocznej „na pierwszy rzut oka” jakości, mogą wystąpić trudności w pozyskiwaniu kluczowych kontaktów i partnerstw. Wyglądając jak lider rynku , współpracujesz z liderami, bo Twoja marka jest dla nich wiarygodna;
    3. Marketing: jeśli nie wzbudzasz zaufania w komunikacji (wizualnej), musisz się często liczyć z przepalaniem budżetu. Wynika to wprost z braku zaufania do Twojej jakości i profesjonalizmu. 

Czy jesteś w stanie realnie ocenić ile dla Twojej firmy wyniosą koszty straconej szansy na kontrakt, pozyskanie inwestora czy prawdziwego talentu dla Twojej firmy?

Branding (i wszystko co z nim związane, w tym identyfikacja wizualna) nie jest kosztem. Stanowi ubezpieczenie od bycia pominiętym. Dobrze abyś miał świadomość, jak przekuć Twoją tożsamość w narzędzie, które zamiast generować „koszty utraconych szans”, zacznie otwierać drzwi, które dotąd były zamknięte.

 

 

Zdjęcia: Unsplash

 

Autor:
Marcin Gajos, Kreatywny z Brandglow

 

Potrzebujesz konsultacji w sprawie Twojej marki?